Menu

Filozofia głupoty

Trochę charakternej publicystyki

Głupie, chińskie bajki

metaforzysta

KuroshitsujiBookoftheAtlanticThemeSongSIDGlassnoHitomi1758x426

Wszyscy w Europie znają już anime. Tzw. Chińskie bajki przypłynęły do nas z dalekiego wschodu i wpisały się już w popkulturę. Przez jednych wyszydzane przez innych uwielbiane. Jednak nie można im odmówić tego, że odniosły one sukces na naszym rynku. Na czym polega ten fenomen? Dlaczego akurat ta stylistyka okazała się być tą, która załapała dla siebie rzesze fanów?

Oczywiście może to wynikać z prostej przyczyny. Anime jest produkowane na dalekim wschodzie, który był przez długi okres odcięty od zachodu. Dopiero teraz przychodzi ta wymiana informacji pomiędzy „nimi”, a „nami”. Dlatego anime jest, można by powiedzieć, szokiem kulturowym dla naszej popkultury. Czymś zupełnie nowym i świeżym. Każdy, kto oglądał jakiekolwiek anime wie, że stylistyka (nie mówię tylko o sposobie rysowania) jest dla nas raczej dziwna. Nawet w produkcjach przeznaczonych raczej dla młodego odbiorcy występują odniesienia do seksu, pojawiają się gagi, których nigdy nie znalazłoby się w zachodnich produkcjach itd. Możliwe, więc, że chodzi tutaj o zwykłą, świeżą krew.

Może zwyczajnie brakuje nam animowanych produkcji, które byłyby dojrzałe albo humorystycznych, ale nie będących przeznaczonych dla dzieci. Jeśli się zastanowić, to animacji dla bardziej dojrzałej widowni jest stosunkowo niewiele: Bojack Horseman, Rick and Morty, Simpsonowie, South park, Futurama, Family Guy. To w zasadzie czołówka, po której wymienieniu nie przychodzi do głowy zbyt wiele innych tytułów. Mało jest produkowanych animacji, a szkoda, bo, jak widać, jest na nie zapotrzebowanie.

Anime odniosło niewątpliwy sukces na naszym rynku. I zostanie z nami, prawdopodobnie, jeszcze przez długi czas. Trafiło w nasze gusta i zadomowiło się. Przeciwnicy mogą krzyczeć, że to głupie, chińskie bajki, a zwolennicy, że wartościowe produkcje. Jednak spór jest bezsensu, skoro są z nami, to znaczy, że są dla nas jak parki rozrywki. Są zwolennicy, zdarzają się przeciwnicy, ale nikt nie wyobrażałby sobie życia bez nich.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Zbyf] *.dynamic.mm.pl

    Anime to japońskie animacje, a nie chińskie.

  • Gość: [Zbyf] *.dynamic.mm.pl

    Anime to Japońskie animacje, a nie Chińskie.

© Filozofia głupoty
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci