Menu

Filozofia głupoty

Trochę charakternej publicystyki

Kilka myśli o zwykłym rowerze

metaforzysta

z17583281VMozgtocentrumkontrolizbudowanezponad100mld

Kupiłem sobie rower. Znaczy pożyczyłem, czyli ukradłem, ale oddam go jutro. Znaczy za rok, choć w sumie, po co go oddawać. Zatrzymam go, dopóki nie znajdę kogoś bardzo biednego, który by go potrzebował. Chociaż jeśli oddam go żebrakowi, to ten go sprzeda i kupi alkohol, a jeśli oddam go komuś bogatszemu, kto będzie go potrzebował. Tylko, że bogaci nie są potrzebujący, bo mogą sobie kupić rowery, więc go zatrzymam. Ale według religii to jest złe. To znaczy, według Chrześcijaństwa to jest złe, chociaż dla Buddyzmu nie, bo według Buddyzmu wszystko jest cierpieniem. Ale skoro według jednej religii to jest złe, a według drugiej nie, to czy moralność jest względna? Będę musiał się przejechać z tymi myślami. Najlepiej rowerem.

© Filozofia głupoty
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci